All Random All Mid

Dlaczego odrzucam zaproszenia do Summoners Rift? Dlaczego czekam 20 minut w kolejce w Team Builder? Dlaczego nie mogę wziąć solo top? A może lepiej zebrać te pytania i spróbować na nie odpowiedziec?

Howling Abyss

 

Zaczęło się zabawnie, od rozmowy na TeamSpeak'u:

- Gramy? Ja biore Syndrę na mid.

- Czekamy 15 min na Bartka. Możemy szybkiego ARAMa.

- Nie gram tego, to jest taki pokaz siły, a nie sprytu.

I tak się moja przygoda zaczęła. Nie lubiłem tego trybu, grałem na nim może ze 4 razy, w tym 1 to tutorial. Teraz do rzeczy. Dlaczego teraz głównie ARAM?

  • wszyscy losowo
  • wszyscy mid
  • regeneracja many
  • bierny przyrost złota
  • teamfighty od 1 minuty
  • karmienie Poro

 

Wszyscy losowo

Czyż nie o tym marzymy? O sprawiedliwości na świecie, o równości w prawach, o jednakowych ułatwieniach dla każdego? Dlaczego więc nie przydzielać postaci losowo, z możliwością 1 - 2 krotnego powtórego losowania? Eliminowane w ten sposób "instalock'i" i nieporozumienia w doborze ról są niewspółmierne. Niestety taka losowość wpływa na "zazdrość" w drużynie i kłótnie o powtórny wybór, zamianę lub nawet wyjście z gry. Nie ma systemu idealnego, ale możliwość przetestowania każdej ze 124 czy więcej postaci naprawdę daje satysfakcję z pełnego poznania możliwości tej gry i umiejętności bohaterów. Szczególne przydatna dla osób, które grają już 300-tny mecz Tristaną. Szczerze nie przepadałem za supportami, ale kilka meczy Janną czy Treshem zmieniło całkowicie mój pogląd na tą rolę. Przyjemnością jest widzieć na początku gry "sry guys, first time Sion", po czym taki Sion ma wynik 23/7/48. Też się denerwuję, że po raz 5 trafia mi się Quinn, którą odblokowałem, a nie umiem grać, ale własnie po to to jest - mastering polega na wielokrotnym testowaniu postaci i ciągłym ulepszaniu sposobu gry nią, doboru przedmiotów i kolejności umiejętności, bo potem w rankingowych blokują naszego "main'a" i pojawiają się pierwsze łzy. Problemem też jest pewne lepsze przystosowanie niektórych postaci do tego trybu, ale to też kwestia sposobu opanowania danej postaci (ile to ja widziałem pentakilli w wykonaniu Galio). Szkoda tylko, że otrzymanie przypadkowego bohatera tak często kończy się rzucaniem myszką o ścianę i wyjściem z gry, przez co reszta musi ponownie czekać na kolejkę.

Wszyscy mid

Ogrom mapy, gdzie dojście na swoją linię (często bez szybkich butów) zajmuje naprawdę całe wieki. A dżungla, bez wizji, za to z mnóstwem krzaków, gdzie kryją się całe pola pułapek (dzięki, Teemo)? Nigdy nie podobała mi się ta konieczność biegania po mapie, roamingu między liniami, ganków i używania teleportu, żeby wrócić na górę po skończonym "robieniu smoka", bo nasza wieża właśnie pada. Oczyście na Howling też są krzaki, ale już nie takie straszne, nie ma wardów, ale przecież wciąż można kupić przedmioty odkrywające ukryte pułapki. No i nie ma kłótni o to, kto na jaką linię ma iść. Nawet typowy jungler musi iść na środek i poradzić sobie bez zwierzątek - to jest prawdziwy skill, a nie wyskakiwanie z krzaków na biednego squishy AP Carry. Brak też strachu o kradzież Barona czy smoka.

Regeneracja many

Dla mnie - typowego maga - to ogromny plus. W pewnym sensie ograniczenie, a w pewnym - jedyna możliwość używania czarów - mana. Potrzebujemy jej jak najwięcej i musimy ją szybko odzyskać. Ile razy było tak, że zginęliśmy, bo nie udało się zablokować przeciwnika w miejscu (CC) czy chociażby odrobinę spowolnić pościg? Teraz w drugą stronę - ile razy ktoś nam uciekł, bo brakło dosłownie 10 pkt many do użycia zabójczego czaru? Przecież ADC też potrzebują many - spróbujcie zultować z pustym paskiem. Oprócz tego są jeszcze punkty leczenia, które też w pewnym procencie potrafią ją uzupełnić.

Bierny przyrost złota

Chociaż nie ma możliwości kupowania po opuszczeniu sklepu, to ilość złota jaki wzrasta z każdą sekundą jest niesamowity. Wcześniej support musiał kupować przedmioty zwiększające (o śmieszną ilość) przyrost za stanie obok zabitego minionka, a teraz wystarczy, że po prostu będzie stał i od czasu do czasu  asystował przy zabójstwach. Dość ciekawą sytuację mają gracze, który łączą się po kilku minutach z bycia AFK/DC - grę zaczynają od kupienia Rabaddona. Miniony odgrywają tu dużo mniejszą rolę, głównie jako cel dla wież, a na Rift - każdy jeden last hit ma znaczenie, żeby po 10 minutach farmienia kupić swój pierwszy znaczący przedmiot. Czasami bywa tak, że ludzie giną mając tylko Dorana i 5k złota. Zawsze są też samobójstwa na wieżach, żeby nie dawać przeciwnikowi satysfakcji, ale z tego co widzę, to ludzie dziękują, że mogą w końcu iść na zakupy.

Teamfighty od 1 minuty

Ile razy się złapalismy na tym samym, że idziemy spokojnie na linię, a po chwili wypada 5 osób z krzaków po ich zasłużonego "First Blood'a"? Cały czas staram się tu porównywać Summoners Rift i Howling Abbys. Wiele razy cała druzyna na SR podczas LCS siedzi w krzakach i czeka na nieświadomego junglera. Ale to rzadkość. To monotonne farmienie przez 15 - 20 minut, żeby drużyna się zebrała do wspólnej walki o to, kto zebrał lepsze przedmioty i ma lepsze runy. W ARAMach tego nie ma - zanim pojawi się pierwszy dzielny minion, spalone zostaną flashe większości graczy, a paski życia spadną poniżej poziomu krytycznego. Nie pamiętam, żeby ktokolwiek stosował się do porad w stylu "czekamy na 6 poziom i atakujemy". A gdzie tam... Nie da się wrócić do bazy, żeby zregenerować nadszarpane nerwy. Tutaj butelki (potiony) otwierane są już w 2 minucie.

Karmienie Poro

No dobra, to akurat jest głupie, ale sama możliwość, ustalanie, którego się karmi i pretensje o nienakarmienie bywają zabawne. Wszystko po to, żeby taki Poro wybuchł.

 

Podsumowując, spędzanie 30 - 45 minut na ogromnej mapie, gdzie o zwycięstwie często decyduje wybór bohaterów i ilość zabitych minionów, a na przedmiot trzeba zasłużyć kilkoma kill'ami zupełnie nie jest dla mnie, niecierpliwego wojownika, który tylko czeka, żeby użyć wszystkich umiejętności na wrogach. Po załadowaniu gry chcę odblokować 3 umiejętności, a nie 1 i iść atakować i nie bawić się w podchody. Każdy tryb gry na Howling jest dla mnie zajęciem na długie godziny. ARAMy to brak nieporozumień, nerwów przy wyborze bohaterów i kłótni o linię. Drużyna z 5 ADC, czemu nie? 4 tanków i support, GG. Polecam zagrać kilka meczy, najlepiej ze znajomymi, a jeszcze lepiej - przeciwko nim.

 

Thursday the 24th. // osiris //