Z jakiej jesteś dywizji?

Dlaczego nie lubię "rankedów"?

W grach rankingowych w League of Legends nie widzę aż tak wiele złego. Głównym problemem jest sposób przyznawania punktów i sposób przyznawania lig. Obecnie system zakłada przyznawanie punktów ligowych (LP) za wygraną grę rankingową. Za przegraną - odpowiednio są odejmowane punkty.

PVP.net League System

Tu widzę pierwszy błąd. Odejmowanie punktów? Kogo ma to zachęcić, na pewno nie mnie... Przy typowym utopijnym zbalansowaniu postaci i szans stosunek wygranych do przegranych powinien wynosić 50%. Czyli co, zdobywam trochę LP, następnie je tracę, znów zdobywam itd. Przecież to może i ze 2 tygodnie zająć aż dojdę do tzw. "promos".

Kolejne dziwne rozwiązanie, drugi błąd w rozumowaniu. Wygraj 3 z 5 gier promujących do następnej ligi. I to nie ze srebra do złota, tylko ze srebra V do srebra IV... Trzeba naprawdę wykupić niezły pakiet roboczokilowatogodzin, żeby jakoś sensownie wysoko zajść w rankingach. Normalnie systemy rankingowe w grach bazują na zdobywaniu (nie traceniu) punktów na podstawie umiejętności (!!).

Tu widzę trzeci błąd. Twoje punkty zależą od twojej drużyny. Czas na modlitwę. Ludzie mają świadomość jak stabilnie i szybko działa ich łącze (radiowe? GPRS?), a i tak wchodzą do gry, mając już w schowku przygotowane teksty typu: "sry, lag", "omg rito this ping...". Powodzenia w 4v5.

Czwarty błąd. Punkty zależą od wygranej. Nie ważne, że miałeś/aś 19/2/34, zrobiłeś/aś 4 pentakille, postawiłeś/aś taktycznie wardy, zgarniając za każdym razem Dragona/Barona. Nie ważne. Master Yi ma to w dupie. Jax ma to w dupie. TP, flash przez ścianę, 2.5 do prędkości ataku, backdoor i po twoim Nexusie. 5 grę z rzędu. 5 x -20 LP i spadasz do ligi niżej. Całe dywizje. Liczy się losowość w dobieraniu partnerów w grze. Jedynym sensem jest prawdziwy skład 5 osób, które doskonale znają swoje umiejętności... ale wtedy trafiamy na inną zorganizowaną grupę, zazwyczaj z większym skillem. Kolejna ranga w dół.

Piąty błąd. Wybór postaci. Rly? Jestem ostatni do wybierania i muszę iść do dżungli albo jako support. I co zrobię? Mam odblokowanych i zmasterowanych głównie magów i ADC. "Report Lux jungle", "plz report 2 ADC, gg wp". Nie ma sprawy, wezmę Sejuani - jest darmowa w tym tygodniu i ma winrate na poziomie 56%. Byłbym zapomniał, maxować Q czy E? Ona jest pod tanka czy pod AD? Da rade, jak mam runy pod AP? W sumie bez różnicy, bo i tak nasz ADC wyszedł z gry, więc muszę iść na dół.
Wciąż czekam na coś w stylu Team Buildera w rankedach...

Szósty błąd. Naprawdę. Jak już osiągniesz daną dywizję, musisz grać. Przestań grać, a zaczniesz spadać aż do brązu. Wakacje od LoL'a? Zapomnij.

 

Dobrze, a teraz jak według mnie powinien wyglądać ten system. Po pierwsze, liczą się umiejętności, tj. KDA, liczba ganków, asyst, wardów, healów, serii zabójstw, skompletowania odpowiednich przedmiotów. Ta gra ma być przyjemna, a nie zmuszać do wygrania za wszelką cenę. Mi zależy, żeby złapać jak nawięcej toporów Dravenem, zultować 5 osób za pomocą Amumu, zrobić Quadrę laserem Lux. Być najlepszym kuguarem, trafić jak najwięcej razy hakiem, rakietą przez całą mapę, kradnąc jednocześnie Barona. I mieć megabajty radochy z grania postacią jaką chcę, szczególnie kugurarkiem. Jest nas 4, trudno. Małe szanse na wygraną, ale i tak będę się starać jak najlepiej grać, nie trolować i nie dawać się zabić, bo od tego zalezy liczba punktów po zakończeniu meczu. Tylko od tego. Dodatnia liczba punktów. Następnym razem będzie lepiej. Idzie mi tak dobrze, że trafiłem od razu do Platyny, żeby grać przeciwko równie dobrym graczom, nie ma nudy. Nie ważne, że reszta feeduje, dla mnie najważniejsze jest mieć kontrolę nad smokiem, stawiać pułapki tam gdzie wróg najczęściej się chowa i gankować, kiedy mnie potrzebują. 4 fun, a przy okazji mój skill odzwierciedla się w zdobytej dywizji, która nie ma NIC wspólnego z liczbą wygranych.

Więcej powodów tutaj: http://lopers.pl/lopers/artykuly/104-all-random-all-mid

Friday the 23rd. // osiris //